poniedziałek, 30 marca 2015

Od Julii do Martina c.d

Przechodziłam właśnie obok jeden z dzielnic, aż nagle z jednego mieszkania, wyszedł chłopak, z wystawionym językiem. Tłumiłam w sobie śmiech, po czym przeszukałam kieszenie, wyciągnęłam paczkę gum orbit, po czym dałam jedną chłopakowi.
- Dzięki. - powiedział po chwili.
- Spoko... - odpowiedziałam, nadal lekko zmieszana.
Axel gapił się na chłopaka, przechylając głowę na lewo i wystawiając język.


Martin?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz