Lekko się skrzywiłam, zrobiło mi się go żal, ale i też głupio, że w ogóle zaczęłam ten temat, ale no... nie wiedziałam.
- Przepraszam. - powiedziałam za nim. Chłopak się nie zatrzymywał więc pobiegłam za nim. - Chciał byś może pojechać ze mną do stadniny? - zaproponowałam dość cicho.
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz