Chłopak, nie wydawał się być zbyt towarzyski. Ale może to tylko złudzenia? Nie wiem, praktycznie go nie znam, więc nie powinnam go oceniać. Szliśmy przed siebie, w milczeniu, ślepo wpatrywałam się przed siebie, Axel szedł równo przy mojej nodze, co chwilę nieufnie spoglądając na psy chłopaka. Właśnie... przecież nie znam jego imienia... choć nie jestem pewna, czy będzie chciał je ujawnić. Ale podobno kto pyta, nie błądzi...
- Zdradzisz mi swoje imię? - spytałam niepewnie.
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz