wtorek, 31 marca 2015

Od Julii do Nathana c.d

- Nie przeszkadzasz. Właśnie się dowiedziałam, że koń którego mieli dziś przywieźć, będzie po jutrze. - odpowiedziałam.
Usłyszałam ciche rżenie i odgłos kopyt, odwróciłam się za siebie i zobaczyłam Christiana. Uśmiechnęłam się do niego, ten przykłusował do mnie, pogłaskałam go, a ten zaczął muskać moje kieszenie, w poszukiwaniu smakołyków. Zaśmiałam się pod nosem i dałam mu kawałek marchewki, po czym pocałowałam w nos. Zza boksów, wyszedł stajenny - Marek.
- Jeździec już jest na torze. - powiedział, podając mi stoper.
Chwyciłam ogiera za wodzę, po czym spojrzałam na chłopaka.
- Idziesz z nami? Będziemy mierzyć mu czas. - lekko się uśmiechnęłam, głaszcząc konia po szyi.

Nathan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz