wtorek, 31 marca 2015

Od Ksawerego do Julii (C.D)

Niezłe rzeczy dzieją się w tym schronisku. - zaśmiałem się cicho pod nosem. Coś mocno przyciągało mnie do bycia tu, pracy i spędzania tu czasu.
- Nic ci nie jest tak w ogóle? Ręka cała? - zapytałem dziewczyny dyszącej z przemęczenia.
- Nie, jest okey. - uśmiechnęła się po woli biorąc oddech. - Chodź, wracamy do psów. - mrugnęła. - Koty zostawimy sobie na sam koniec, gdy już psy znajdą sobie własne zajęcie.
Oboje poszliśmy w stronę wybiegu dla psów. Gdy byliśmy na miejscu zacząłem się przyglądać jednemu samcu, był to krótkowłosy owczarek niemiecki.

<Julia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz