Spojrzałem na dom.
-Dzięki.- powiedziałem chłodno.- Master, Mafia... Idziemy...- rzuciłem do psów, a te poszły za mną.
-Do zobaczenia...- powiedziała dziewczyna. Spojrzałem na nią i skinąłem tylko głową. Weszliśmy na górę. Odnalazłem swój adres i otworzyłem drzwi z klucza. Wszedłem do środka, a Mafia i Master za mną. Od razu poszedłem do sypialni i postawiłem na szafce zdjęcia rodziców oraz swoje i z westchnieniem się położyłem. Master i Mafia położyli się na dywanie przy łóżku. Po chwili zasnąłem...
*******
Obudziłem się jak zwykle o 7 i od razu wstałem. Założyłem dresy i bluzę oraz buty do biegania, po czym wyciągnąłem iPoda i słuchawki. Wyszedłem z mieszkania, a psy za mną...
*******
Biegłem leśną ścieżką, Mafia i Master biegli obok mnie. Nagle zza pleców dobiegło mnie szczekanie. Odwróciłem się. Tamta dziewczyna z dnia poprzedniego szła ze swoim psem, który szczekał na sarnę uciekającą w las. Kiedy juz stracił ją z oczu, uspokoił się. Spojrzenie dziewczyny zetknęło się z moim.
-Cześć. Jak pierwsza noc?- spytała wesoło i do mnie podeszła.
-Okay.- odparłem.- Przypomnisz mi swoje imię?- spytałem.
-Julia.- powiedziała.
-No tak...- pokiwałem głową.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz