Skrzywiłem się nieco w duchu. Nie lubiłem patrzeć na treningi koni do gonitw... jak na mnie, to było męczenie zwierząt...
-To niehumanitarne...- mruknąłem.
-Co?- spytała, bo chyba nie dosłyszała.
-Mówię, że to niehumanitarne...- powtórzyłem głośniej i wyjąłem z kieszeni piłkę tenisową. Rzuciłem ją, a kiedy dałem psom pozwolenie - pognały za nią.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz