Wzruszyłem ramionami. -Wszystko jedno...- odparłem z obojętnością. Patrzyłem na grzywę siwka, przed oczami miałem rodziców... Zamknąłem na chwilę oczy i westchnąłem. Odgoniłem od siebie wspomnienia, które atakowały mój umysł. Otworzyłem oczy.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz