poniedziałek, 30 marca 2015

Od Nathana CD Julia

Kiwnąłem głową. Spojrzałem na psa Julii.
-Rasowy, prawda?- spytałem.
-Tak. Doberman. Ma na imię Axel.- powiedziała. Pokiwałem głową.
-Zna jakieś komendy?- zadałem następne pytanie.
-Jakieś tam zna... A czemu pytasz?- spojrzała na mnie. Uniosłem na nią wzrok. Chwilę myślałem.
-Nic... tak po prostu...- odparłem w końcu.- Przyzwyczajenie...- dodałem i zawołałem: - Master!- zawołałem, bo ten już coś węszył. Podszedł do mnie usłusznie.
-Sam je wytresowałeś?- spytała.
-Z ojcem...- odwróciłem wzrok.
-Muszę go poznać, pewnie jest w tym dobry.- powiedziała ochoczo.
-Nie będzie to możliwe...- powiedziałem ciszej.
-Jak to? Gdzieś wyjechał? Nie szkodzi, przecież zawsze mogę...- zaczęła, ale jej przerwałem:
-Nie żyje, okay?- uciąłem i ruszyłem dalej. Przed oczami miałem obraz ojca, kiedy zabierali go na salę operacyjną... Zacisnąłem pięści.

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz