Westchnąłem wywracając oczami jednocześnie. Wstałem, założyłem spodnie, koszulkę oraz buty i podszedłem do kobiety.
- Dzień dobry, chciał bym zaprosić panią na spotkanie w toalecie w oczywistych sprawach. - powiedziałem od niechcenia.
- Spiedaczaj! - wykrzyknęła i uderzyła mnie w pięści w nos i uciekła, usłyszałem śmiechy, wiadomo kogo.
Złapałem się za nos i ruszyłem w ich stronę. Im byłem bliżej, tym bardziej skręcali się ze śmiechu jak dla mnie to śmieszne nie było.
- No, no Maks, widzę że masz powodzenie! - powiedział Kuba wybuchając śmiechem, a zaraz za nim, Taiga i Adam.
Pokazałem im środkowy palec.
Taiga? Foszek XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz