piątek, 17 kwietnia 2015

Od Maksa do Taigi c.d

Rozejrzałem się, nadal byliśmy sami więc co mi szkodzi... westchnąłem po czym krzyknąłem to, co kazała mi Taiga. Dziewczyna zaczęła się śmiać.
- Oj poczekaj, zemszczę się. - stwierdziłem.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz