piątek, 17 kwietnia 2015

Od Maksa do Taigi c.d

Wyszedłem z mieszkania i wsiadłem w samochód, jakoś mi się w to wszystko wierzyć nie chce. Zdrada nie jest podobna do Kuby. Dojechałem do szpitala, tam mi powiedzieli, że przyszli jacyś trzej kibole i gdzieś z nimi poszedł i dali mi list, który zostawił:

"Maks, jeśli to czytasz wiedz że pewnie jestem już martwy. Narobiłem sobie kłopotów i teraz mi się dostanie, ale, zasłużyłem. Nie chciałem mieszać w to wszystko Alicji, bałem się, że jej też coś zrobią dlatego upozorowałem zdradę, jak to zawsze się bawiliśmy w policjantów i pozorowałem morderstwa, pamiętasz? Stare dobre czasy. Ci kibole, tasaki itd. Proszę, nie pakuj się w to, w co ja się wpakowałem i nie szukaj mnie. Fajnie było być twoim przyjacielem. Przekaż Alicji że bardzo ją kocham i że jest warta kogoś lepszego niż ja. 
Trzymaj się, Kuba."
No nie powiem, zamurowało mnie. Jednego jestem pewien, muszę go znaleźć.

Taiga? Akcja (:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz