poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Od Taigi Cd. Maksa

Praktycznie obiad był gotowy, kiedy usłyszałam pukanie, z uśmiechem otworzyłam drzwi wpuszczając chłopaka z dzieckiem.
- Jose nie ma? - zapytał Maks, całując mnie w policzek
- Nie, pojechał oglądać mieszkania więc zostaliśmy sami - uśmiechnęłam się - Siadajcie na kanapę zaraz przyniosę jedzenie, co do picia? - zapytałam
- Ja sok - odpowiedział mały wskakując na kanapę
- Dla mnie tak samo - uśmiechnął się Maks, a ja jedynie skinęłam głową. Przyniosłam do pokoju trzy szklanki i karton soku, a po chwili szłam również z talerzami. Położyłam wszystko na stół i usiadłam we fotelu
- To smacznego - powiedziałam z uśmiechem, zaczynając danie - Dla Ciebie jest specjalnie bez ości - uśmiechnęłam się do chłopca, zaczęliśmy jeść w milczeniu
- Maks - zaczął Szymon
- Tak? - oboje spojrzeliśmy na chłopca
- A czy wy będziecie mieć dzieci? - zapytał z pełną powagą przez co zakrztusiłam się kawałkiem ryby i szybko chwyciłam po szklankę z sokiem

( Maks? xD )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz