Uśmiechnęłam się do chłopaka, po czym zajęliśmy się jedzeniem. Później pomogłam mu posprzątać, ja pomywałam a Maks wycierał i odkładał na miejsce. Usiedliśmy na kanapie, nie trzeba było długo czekać, aż wtuliłam się w chłopaka, w telewizji były same nudy, i jak można się domyślić do głowy zaczęły mi przychodzić różne dużo lepsze pomysły na wykorzystanie wolnego czasu
- Wiesz - zaczęłam niewinnie - Może chodźmy na górę, odreagujesz cały ten dzień - zaproponowałam wstając i delikatnie kręcąc biodrami, nie dając po sobie nic poznać
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz