piątek, 17 kwietnia 2015

Od Taigi Cd. Maksa

Uśmiechnęłam się i wybrałam film fantastyczny, oglądałam spokojnie przez jakąś godzinę, później zaczęłam się nudzić i wiercić, chłopak cały czas mnie uciszał a ja w odpowiedzi pokazywałam mu jedynie język. W końcu usiadłam cicho z miską popcornu pomiędzy nogami, chrupiąc małe ziarenka. W końcu film się skończył, a ja odłożyłam pustą miskę na stół przed nami
- Jadłam ziarna? - spojrzał na mnie zdziwiony
- Taki nawyk - wzruszyłam ramionami - To jak idziemy spać? - ziewnęłam - Trochę zmęczona jestem - przyznałam
- Możemy-  kiwnął głową, ruszyłam do sypialni wskakując na łóżko i owijając się kołdrą co wywołało śmiech u chłopaka - Podziel się - usłyszałam, gdy położył się obok mnie, otuliłam go kołdrą, sama wtulając się w jego koszulkę.
Rano obudziłam się pierwsza, usiadłam i spojrzałam na Maksa, zaczynając mu dmuchać w twarz, co jakiś czas przecierał twarz ręką trochę jak piesek, gdy mu się dmucha do nosa
Otworzył jedno oko i spojrzał na mnie po czym przyciągnął do siebie
- Dzień dobry - powiedział ospale
- Dobry - uśmiechnęłam się - Ale Ty długo śpisz, zaraz będzie 10 - powiedziałam patrząc na niego, w jednej chwili otworzył oczy ze zdziwienia
- Która?! - wstał z łóżka jak oparzony - Dzisiaj mam ostatni dyżur, za 15 minut muszę być - w pośpiechu wziął rzeczy i pobiegł do łazienki. Był tam kilka minut po czym wrócił do pokoju z szczoteczką do zębów w ustach
- Z...łobisz sni....dnie? - powiedział niewyraźnie, jednak zorientowałam się o co chodzi i kiwnęłam głową. Zrobiłam na szybko tosty i nalałam sok do szklanek. Zbiegł na dół ugryzł dwa razy, wypił sok pocałował mnie i wyleciał z domu
- Jedź ostrożnie... - powiedziałam, ale było już za późno bo usłyszałam jedynie zamykane drzwi. Posprzątałam po śniadaniu i po wczorajszym naszym siedzeniu, zrobiłam też łóżko, ubrałam się w strój do biegania a włosy związałam w warkocza

Nie biegałam długo, może nawet nie minęła godzina kiedy byłam już w domu z zakupami. Poszłam pod prysznic, po wysuszeniu włosów zaczęłam przeglądać swoją torbę znajdując jakieś spodnie i luźną bluzkę z misiem.

Zeszłam na dół i przeciągnęłam się, była już 13 więc zaczęłam robić obiad. Ziemniaki, ryba i surówka. Wstawiłam już rybę i zaczęłam kroić warzywa kiedy ktoś wszedł do mieszkania, po chwili usłyszałam głos Maksa za sobą
- Ładnie pachnie - powiedział przytulając mnie od tyłu - Ale czy Ty czasem nie miałaś odpoczywać? - zapytał przyglądając się jak kroje ogórka
- Przecież się oszczędzam - wywróciłam oczami - To tylko obiad, jakoś muszę Ci się odwdzięczyć - pocałowałam go szybko w policzek i wróciłam do swojego krojenia

( Maks?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz