piątek, 17 kwietnia 2015

Od Taigi Cd. Maksa

Alicja po kilku minutach usnęła na kanapie, nie dziwie się wypiła całe wino całkiem sama, mi nie wolno pić, bo biorę jeszcze leki. Wtedy dostałam sms'a od Maksa " zadzwoń jak tylko będziesz mogła", wyszłam z salonu i zamknęłam się w sypialni
- Znalazłeś go? - zapytałam siadając na łóżku
- Taiga on się w coś wpakował, jeszcze nie wiem co, ale dobrze będzie jak zostaniesz z Alicją w domu - odezwał się
- Chyba śnisz - powiedziałam do słuchawki - Zaraz będę pod szpitalem, nie próbuj mi odjeżdżać - powiedziałam chowając telefon do kieszeni, ubrałam bluzę z kapturem i napisałam do brata. Taki kochany braciszek, po kilku minutach był przed domem. Zamknęłam drzwi zapasowym kluczem i podałam mu adres. Na parkingu stał Maks, później poznałam całą historię
- Nie rozumiem - mruknęłam
- Kibole? Grubo - odezwał się Jose, opierając o swój samochód - Wiesz, że jeśli serio chcesz mu pomóc to psy Ci nie pomogą
- Jose - skarciłam go wzrokiem
- No co? Taka prawda, musisz znaleźć na prawdę dobrych ludzi, znam kilku z takiego środowiska, mogę podzwonić, niektórzy są mi coś winni, jakiś informacji udzielą - powiedział obojętnym tonem
- Dlaczego chcesz mi pomóc? - zapytał Maks
- Bo pomogłeś mojej siostrze, a to moja jedyna rodzina, chcąc nie chcąc muszę Cię zaakceptować, jednak to nie znaczy, że Cię lubię!

( Maks? xD huehue )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz