No proszę jaka lisica. Nie chce się dzielić, tak wartościowymi informacjami. Zaśmiałem się. Zaklaskałem i zacząłem truchtać po pustym boisku. Wciągałem rześkie powietrze do płuc, które nawet podczas gorącej atmosfery kibiców jest takie przyjemnie chłodne.
- Przebiegniemy pięć kółek, ok? - spojrzałem na nią przez ramię. Odłożyła piłkę na bok i dogoniła mnie. Odwróciłem się i biegłem do tyłu. Postanowiłem odpłacić się tym samym.
- A dlaczego nie grasz w piłkę nożną?
< ten wysiłek XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz