niedziela, 19 kwietnia 2015

Od Taigi Cd. Maksa

Uśmiechnęłam się do chłopaka i wzięłam od niego wodę. Poczułam jak zimna woda delikatnie muska moje usta, tak potrzebowałam takiego spokoju. Jednak cały czas byłam oparta o brata, który był zamyślony. Nie chciałam pytać co mu chodzi po głowię, bo i tak by nie powiedział prawdy, cóż taki właśnie jest i wątpię żeby cokolwiek to zmieniło. Po godzinie czekania w ciszy dowiedzieliśmy się, że z Kubą wszystko będzie dobrze, tylko potrzebuje dużo odpoczynku, Alicja gdy dowiedziała się o całej sytuacji od razu przyjechała i cały czas siedziała przy jego łóżku, nawet nie chciałam sobie wyobrażać co właśnie czuje.
- Taiga słyszysz? - usłyszałam głos Maksa, przypominając sobie że ciągle siedzę w poczekalni najwidoczniej moje myśli za bardzo mnie wciągnęły i nawet nie zauważyłam kiedy ktoś do mnie mówił
- Co? - spojrzałam na niego zupełnie skołowana
- Pytałem czy jedziesz ze mną do domu - powtórzył na co jedynie skinęłam głową i wstałam idąc za nim do samochodu. Zapięłam pasy i oparłam głowę o rękę patrząc cały czas na widok zza okna. Mijaliśmy park, dzisiaj była nawet ładna pogoda więc wiele osób siedziało właśnie na ławkach. Wyglądali na szczęśliwych, takich beztroskich
- Wszystko dobrze? - zapytał w pewnym momencie ponownie przerywając moje myśli. Spojrzałam na niego kątem oka
- Taaa - mruknęłam, wtedy dostałam sms'a od starego znajomego, chociaż bardziej był to znajomy mojego brata niż mój " Siema mała! Jestem w mieście, może jakieś piwo jak za dawnych czasów"? westchnęłam jedynie i odpisałam szybko " Hej, nie dzięki ale zapytaj Jose on zawsze chętny" schowałam telefon do kieszeni i wróciłam do oglądania widoków
- Kto pisał? - zapytał Maks
- A czy to ważne? - spojrzałam na niego, przez kilka minut żadne z nas się nie odzywało - Stary znajomy - powiedziałam w końcu

( Maks?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz