Spojrzałam na niego błagalny spojrzeniem. Czemu jest taki... zamknięty? A może to ja robię coś źle?
- Mhm. - mruknęłam. - Chyba nie zbyt masz ochotę na rozmowę. - stwierdziłam.
Chłopak wzruszył ramionami, westchnęłam.
- Jak nie chcesz ze mną gadać, powiedz mi wprost żebym się odwaliła i dała ci spokój. - powiedziałam dość cicho.
Marco?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz