poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Od Maksa do Taigi c.d

Westchnąłem, ewidentnie nie miałem co tu do gadania. Taiga poszła, my jeszcze chwilę się pobawiliśmy po czym wróciliśmy do domu. Umyliśmy ręce i po kilkunastu minutach, pojechaliśmy do Taigi. Po drodze, wziąłem Szymona na barana, ponieważ nie zbyt chciało mu się chodzić. Zapukaliśmy do drzwi.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz