Marco okres masz? Weź się w garść, to kobieta. I W DODATKU NIC CI NIE ZROBIŁA. Odpuść. Przetarłem oczy. głowa już mnie bolała od tego wszystkiego. Podniosłem na nią wzrok.
- Wybacz, jeśli cię uraziłem, naprawdę Eri mnie wkurzyła - pokręciłem głową.
Victoria uśmiechnęła się pocieszająco.
- Znowu mnie przepraszasz. Już po raz drugi dzisiaj - rzekła. Zaśmiałem się gorzko. Znowu ściskałem rękę. Czyżby nowy nawyk? Mam wrażenie, jakby ona wszystko wiedziała, ale to tylko wrażenie.
- No tak wyszło - uniosłem kąciki w uśmieszku.
- Może masz w... - zaczęła, lecz jej przerwałem.
- Wieczorem do parku? - szelmowsko spytałem.
Skinęła z rozpromienioną buzią. Nie wiem, czy to dobry pomysł, lecz warto próbować. Mama mi kiedyś mówiła "Kto nie próbuje, ten przegrywa".\
< ok XD ja idę jutro popiszemy >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz