Rozejrzałem się w koło, a po pewnym czasie zauważyłem Adama.
- Zabiję cię! Przecież mieliśmy się trzymać razem! - krzyknąłem i biegiem ruszyłem w jego stronę.
- Toć to nie ja. - mruknął.
Nagle, usłyszeliśmy czyjś cichy śmiech, od razu poznałem, że to Taiga. Spojrzałem w górę i zauważyłem dziewczynę na drzewie.
- Chodź, widzę Kubę. - powiedziałem cicho, co było nieprawdą.
Wyjaśniłem chłopakowi cały plan. Zaszył się w krzakach, niedaleko drzewa a ja, wdrapałem się na nie, ustałem na jednej z gałęzi.
- Akuku. - uśmiechnąłem się, a gdy dziewczyna spojrzała na mnie, Adam strzelił jej w ramię.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz