sobota, 18 kwietnia 2015

Od Victorii do Marco c.d

Poszłam do automatu po butelkę z wodą. Gdy wróciłam na salę, zobaczyłam Ericę, uśmiechnęła się do mnie promiennie, odwzajemniłam gest. Spojrzałam na podest, o dziwo, siedział tam Marco. Poszłam na koniec dużej sali, aby nie przeszkadzać dziewczyną. Usiadłam na parapecie i podrzucałam butelki wody. W końcu na salę wszedł Aleks, rozejrzał się po sali, a gdy mnie zobaczył uśmiechnął się i ruszył w moim kierunku.
- Ktoś tu lubi się spóźniać. - uśmiechnęłam się.
- Raz mi się zdarzyło. - odwzajemnił uśmiech.
Przytuliłam się do niego jak zawsze na powitanie, ten ściągnął mnie z parapetu i zaczął kręcić się wokół własnej osi. Zaśmiałam się, a gdy postawił mnie na ziemi, podałam mu butelkę wody. Podziękował i zaczął się rozciągać, zrobiłam to samo. Gdy byliśmy gotowi, puściliśmy muzykę i zaczęliśmy ćwiczyć choreografię. Na początku, udawaliśmy że między nami, stoi jakaś gruba ściana czy coś, a później dołączyliśmy części tańca nowoczesnego.

 
Na zakończenie układu, objęłam go nogami wokół pasa, on złapał mnie w talii, przechyliłam głowę do tyłu, po czym się podniosłam.
- Okey, teraz światła zgasną. - powiedział cicho, właśnie w tym momencie, musieliśmy zwolnić i tańczyć wolnego.

Marco? Nie kończ, chcę powstawiać jeszcze trochę gifów z tańca :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz