- Nie kłam, że nie umiesz tańczyć, bo któż inny niż ty tańczył ze mną w parze w szkole, huh? Tina on tańczy tańce towarzyskie, bierz go na parkiet!
O luju... Dziewczyna złapała mnie i mimo moich próśb wyciągnęła mnie na parkiet. Nigdy nie lubiłem, jak ktoś wiedział, że mam takie umiejętności.
- Państwo zapewne umiecie tańczyć tango, czyż nie? -spytała Eri wszyscy na moje nieszczęście potwierdzili jej słowa- To sobie potańczymy.
Pokręciłem głową z rezygnacją. Z głośników zaczęło lecieć Tango Roxanne. Ująłem dłoń
uradowanej kobiety i zacząłem od prostych ruchów.
Już nie miałem ochoty na popisy i po szybkim pokazaniu możliwości tanga przeprosiłem towarzyszkę i wróciłem na ławkę. Nie powinienem tego robić.
"Nigdy więcej Marco. Wyrosłeś z tego. A teraz siedź i czekaj aż zapomną że umiesz tańczyć" - mówił do siebie w myślach.
< psze pani gotowe XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz