piątek, 17 kwietnia 2015

Od Maksa do Taigi c.d

- Wojna ze mną? Gratuluję odwagi, współczuję głupoty. - uśmiechnąłem się, po czym zeskoczyłem z drzewa co było błędem. Było nieco za wysoko i zabolała mnie noga. Po chwili jednak wstałem i biegiem ruszyłem w głąb lasu. Po jakiejś godzinie czajenia się na siebie, zauważyłem Taigę. Schowałem się w krzakach i czekałem na odpowiedni moment, gdy ten nastał wstałem i strzeliłem ona zrobiła to w tym samym czasie.
- Chyba mamy remis. - stwierdziła.
- Na to wygląda. - uśmiechnąłem się, ściągając kask.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz