poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Od Federico do Ashlynn c.d

Poszliśmy do mnie, zrobiłem popcorn i wziąłem dwie butelki coli. Usiedliśmy na kanapie i włączyliśmy jakiś horror. Killer położył się obok nas i spał. Ashlynn oparła głowę na moim ramieniu a ja ją objąłem. Film może i nie był straszny, ale bardzo brutalny. Co jakiś czas, dziewczyna chowała twarz w mojej koszulce a ja po prostu zamykałem oczy, w naprawdę ohydnych scenach.
- Chyba najgorszy film jaki widziałem. - zaśmiałem się, gdy zaczęły lecieć napisy.
- Hahaha, ja też. - uśmiechnęła się. - Chyba będę już wracać do domu, spać mi się chce. - ziewnęła i wstała.
- Nie, zostań dzisiaj ze mną. Nie mogę pozwolić, żeby coś ci się stało, a noc bywa niebezpieczna. - stwierdziłem obejmując ją w pasie, lekko przyciągając do siebie i całując.

Ashlynn?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz