- Oczywiście. - odwzajemniła uśmiech.
- Spotkamy się przed twoim domem. - powiedziałem.
- Po co?
- Zobaczysz. - pocałowałem ją.
Taiga ruszyła, a ja wszedłem do domu. Przebrałem się w mój strój motocyklowy i wsiadłem do samochodu, jadąc pod dom Tai.
Dziewczyna już tam była, zaparkowałem auto, a kluczyki schowałem do kieszeni zapinanej na zameczek, więc nie wylecą. Wziąłem w rękę kask i podszedłem do dziewczyny.
- Jedziemy ja przejażdżkę, ja na swoim ty na sowim. - uśmiechnąłem się i założyłem mój kask, oraz gogle.

Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz