- Jak to co? Pewnie zawiadomią opiekę społeczną... - westchnąłem.
- Szkoda dzieciaka...
- Nom. - mruknąłem. - Ale podobno nakręcili naszą akcję z telewizji, może któryś z rodziców się zgłosi do szpitala...
- Skrajna głupota...
Przytaknąłem po czym westchnąłem.
- A jak ci minął dzień? - spytałem lekko się uśmiechając.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz