- Nie wiem, czy chcę z nią gadać. - westchnął. - Maks, a ty co mi powiesz?
- Sorry przyjacielu, ale nie wiem. - odpowiedziałem.
- Masz piwo? - spytał zrezygnowany.
- Pamiętaj że mamy jutro dyżur, wybij sobie z głowy alkohol. - powiedziałem.
Chłopak westchnął po czym położył się. Przyniosłem mu koc.
- Proszę, zostańcie jeszcze chwilę. - powiedział siadając.
Westchnąłem, Tai oparła głowę o moje ramię. Nagle znów usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
- Cholera, co to, schadzka towarzyska?
Taiga? Kto tym razem? :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz