czwartek, 9 kwietnia 2015

Od Natalie CD Nathana

Uśmiechnęłam się i popatrzyłam w jego oczy, jak kazdemu z kim rozmawiam. Z jednej strony było to zabawne, a z drugiej mądre i ciekawskie. Popatrzyłam na Mastera, który ze skulonym ogonem i maślanymi oczkami siedział przy chłopaku, a potem na Mafię, która patrzyła na mnie złowrogo przy nodze po drugiej stronie.
- Nieźle.
Odpowiedziałam w końcu.
- Może i masz racje.
Powiedziałam obojętnie.
- Nie moze, tylko na pewno.
Opardł chłopak poważnie, trzymając dłoń na głowie suki.
- Ja mam psa i jakoś mu na większość rzeczy pozwalam. Nie lubie być ograniczana, więc jego też nie ograniczam. Niech se biega.
Powiedziałam. Niech nie wie, jaka to rasa. Akity inaczej się przystosowują. Innym psom trzeba dyscypliny, ale te rasy, są rzadkie i inne. Z przykładem można podejść do piłki. Nie przyniesie ci jej, jeśli nie będzie miał powodu. Nie ważne co sobie pomyśli, niech Sharik będzie wolny. Oczywiście dzikusem to nie jest.

<Nathan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz