Gra była fajna, ale tylko na kilka minut, później robiła się już monotonna. Położyłam pada obok i oparłam się o chłopaka
- Jesteś nawet wygodny jako fotel - uśmiechnęłam się do siebie
- A Ty na szczęście nie jesteś ciężka - zaśmiał się klepiąc mnie po głowę
- Spróbowałbyś powiedzieć, że jestem - zaśmiałam się
- I co byś mi zrobiła? - zapytał... dość śmiesznym głosem
- To! - wzięłam poduszkę w rękę i szybko go uderzyłam zeskakując z łóżka - Jestem królową poduszek! - wykrzyknęłam śmiejąc się cicho
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz