poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Od Ashlynn cd Federico

Uśmiechnęłam się i przytaknęłam głową. Szliśmy wzdłuż ulicy. Panowała cisza. Słychać było jedynie świerszcze i głuchy dźwięk muzyki z klubu. Poszliśmy w stronę parku. Chyba go na noc nie zamykali, bo brama była otwarta. Chłopak usiadł na ławce, a ja położyłam się kładąc głowę na jego kolanach. Oglądaliśmy gwiazdy. 

<Federico? u mnie nie lepiej xd> 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz