Film był świetny. Chodziliśmy tak i rozmawialiśmy dosyć długo. W końcu usiedliśmy na jednej z ławek parku dalej nawijając o filmie. Wokół nas panowała cisza i mrok, było słychać tylko nasze głosy. Najbliższą okolicę oświetlały światła lamp. Oprócz nas nie było już nikogo. Zerknęłam na zegarek. Było już grubo po 21.
<Oliwer?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz