Obudziłem się dość wcześnie, omackiem znalazłem zegarek, który powiedział że jest za pięć dziewiąta. Wstałem i ruszyłem do łazienki, wziąłem prysznic, umyłem zęby i ubrałem się. Wyszedłem z łazienki i wszedłem do kuchni, po mieszkaniu, poruszałem się bez problemu, ponieważ znałem je świetnie, wiedziałem co gdzie jest. Po zjedzeniu śniadania i nakarmieniu psów, wziąłem je na spacer. Nagle wpadłem na jakąś dziewczynę.
- Kurde, nie widzisz jak chodzisz? - spytała.
- Kurde, nie widzisz że jestem ślepy?! - rzuciłem.
Emily?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz