- E, tam. - machnąłem ręką.
- Tak właściwie to skąd jesteś? - spytała.
- Z Hiszpanii. - odpowiedziałem.
- Słychać i... - zmierzyła mnie wzrokiem. - Widać. - dodała lekko się uśmiechając. - Imię też Polskie nie jest.
- Co znaczy słychać i widać?
- No masz inny akcent, a widać... no to tak ogólnie. - wzruszyła lekko ramionami.
Gdy miałem coś powiedzieć, nagle podszedł do nas Diego, mój "nauczyciel"
- Federico! Dove si vagare?! Si dovrebbe essere il record, tranne che devi venire con la coreografia, ricordate?! - spytał lekko poddenerwowany.
- No, non l'ho dimenticato. Qui è meglio per me di concentrarmi. - odpowiedziałem.
- Ricordate la coreografia per domani, non per inseguire le ragazze! - skrzyżował ręce.
- Relax, ce la farò. - uspokoiłem go.
- Spero... - powiedział i poszedł, westchnąłem.
Ashlynn? XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz