Po dłuższej chwili przyłączyłam się do chłopaka.
- Nieźle nam wyszło- uśmiechnęłam się.
- Nieźle? Nieźle?- spojrzał na mnie- Masz piękny, czysty głos- uśmiechnął się.
- Dzięki- odwzajemniłam uśmiech.
- Powinnaś zacząć karierę jako wokalistka- odparł.
- Bez przesady. Ja jestem tylko amatorką, jest wiele innych dziewczyn które śpiewają o niebo lepiej ode mnie. Poza tym, miałabym dużo pracy i nie mogłabym robić tego co kocham. Czyli spędzać czas z moimi kochanymi zwierzakami. Myślę, że nie sprawdziłabym się jako piosenkarka- podsumowałam.
<Federico?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz