Po jakimś czasie, gdy puścili wolniejszy kawałek, poszliśmy zatańczyć. Ona położyła mi ręce na ramionach, a ja objąłem ją w talii. Po chwili, przyłożyłem lekko swoje czoło, do jej i spojrzałem w jej oczy. Były takie piękne i głębokie.... można było się w nich zgubić.
- Masz piękne oczy. - szepnąłem.
Ashlynn?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz