Dopiero co przyjechałam do tego miasta,a już mi się zaczynało nudzić, nie chciałam tutaj być, ale jak jestem to co porobię. Najpierw zwiedziłam miasto, później zadzwoniła moja komórka, miałam przyjść do pierwszą rozmowę do szpitala, minęła spokojnie, prace mogłam zacząć już jutro od rana. Wstawanie wcześnie rano nie jest moją mocną stroną, ale musiałam więc wstałam. Na miejscu ubrałam się w strój lekarski i usiadłam w swoim gabinecie, po godzinie zachciało mi się pić więc wyszłam, żeby kupić coś do picia. Wtedy zauważyłam kilku chłopaków, jeździli karetką, poznałam to po strojach. Jeden z nich był niesamowicie ładny i do tego patrzył co jakiś czas w moją stronę, podeszłam do nich z butelką wody.
- Cześć - powiedziałam patrząc na chłopaka, który rak mi się podobał, na prawym boku miał plakietkę z imieniem Maks - Jestem Lola nowa, a wy?
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz