Gdy Kuba opowiedział nam jakiś kawał, zaczęliśmy się śmiać, a gdy podeszła do nas jakaś dziewczyna, spoważnieliśmy.
- Ja jestem Adam, to jest Kuba i Maks. - uśmiechnął się do niej.
- Ratownicy? - spytała.
- Jak widać. - powiedział Kuba.
Oparłem się o automat i kupiłem sobie butelkę coli.
Lola?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz