Szczerze mówiąc, nie przepadam za śniadaniami, ale dobra...
- Nie, jutro też nie. - powiedziałem. - Całe szczęście, mam trochę czasu wolnego. - westchnąłem. - Mam taką propozycję... - zacząłem.
- Jaką? - spytała podnosząc wzrok.
- Może byśmy się przeszli do parku rozrywki? - zaproponowałem.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz