Już miałem wypływać, ale nagle coś błyszczącego, przykuło moją uwagę. Podpłynąłem tam, lecz wszystko co widziałem, stało się jakieś zamglone, po omacku chwyciłem przedmiot i wypłynąłem na brzeg, był to zwyczajny kamień. Zakaszlnąłem i wyrzuciłem go.
- Cholera. - mruknąłem pod nosem. Nagle usłyszałem krzyk Taigi.
- Maks odezwij się!
- Odzywam się. - powiedziałem.
Taiga? xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz