Zaczęłam już panikować, od kiedy wleciał do wody nie widziałam go, a wiadomo że nawet najlepszy pływak może coś sobie zrobić. Wtedy na szczęście się odezwał, ze złością popłynęłam w jego kierunku i pierwsze co zrobiłam to popchnęłam go do wody
- Idiota! Wystraszyłeś mnie, myślałam, że coś Ci się stało! - warknęłam wychodząc z wody, przeklinając pod nosem podreptałam w stronę samochodu gdzie jak miewam były moje ubrania. Oparłam się o maskę samochodu czekając na Maksa
- Ej mała może Cię podwieziemy? - usłyszałam nagle za sobą jakiś głos, gdy się odwróciłam ujrzałam dwóch mężczyzn w samochodzie
- Nie dzięki, jestem z kimś - burknęłam i odwróciłam wzrok
- Póki co jesteś sama, dalej wsiadaj
- Tak trudno Ci zrozumieć słowo nie? - warknęłam, dalej byłam cholernie zła
( Maks? :D )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz