- Wystarczy że wpuścisz Alana do kuchni i nie jesz przez kilka dni. - lekko się uśmiechnąłem.
- Dlaczego? - zaśmiała się.
- Robi dość syte i duże posiłki. - wyjaśniłem. - Mam jeszcze jedną niespodziankę. - powiedziałem wyciągnąłem z kieszeni pudełeczko. Wstałem z krzesła i kucnąłem przed Tai, otwierając pudełeczko z naszyjnikiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz