- Ale się boję... - przewróciłem oczami.
- Maks. - westchnęła.
- No co? Tata zawsze mi mówił, że ja... - nie dokończyłem.
- Dobrze, już cichaj. - uśmiechnęła się kładąc palec na moich ustach.
Odwzajemniłem uśmiech, gdy usiadła na łóżku, kucnąłem przed nią i złapałem ją za ręce.
- Więc chcesz być moją dziewczyną? - lekko uniosłem lewy kącik ust.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz