- No tak, zapomniałem... - westchnąłem całując ją. - Chyba nam to nie wyjdzie... - stwierdziłem.
Dziewczyna się uśmiechnęła i przeczesała mi włosy dłonią.
- Dlaczego tak myślisz? - spytała.
- No wiesz... dziś się wystarczająco nagadałem... - stwierdziłem.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz