- Wszystko załatwione. Katering jest? - kiwnąłem głową.
- Trzeba będzie jeszcze ściągnąć Taigę.
- Z tym nie będzie problemu. - zaśmiała się pod nosem.
Uśmiechnąłem się i gdy zaczęło się ściemniać, wyszedłem z hotelu. Wróciłem do mieszkania, wziąłem prysznic, poprawiłem włosy i ubrałem się w czarne jeansy, białą koszulę oraz marynarkę, wypryskałem się moimi perfumami, które Tai się tak podobają.
Wsiadłem w samochód i ruszyłem do hotelu.
- No to ściągamy Taigę. - powiedziałem podchodząc do Katniss.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz