W pracy wziąłem zaległy urlop, pojechałem do wujka, który jako jedyny z mojej prawdziwej rodziny utrzymywał ze mną kontakt. Dotarłem tam około piątej w nocy, niestety, mieszka daleko od Eternal City. Wjechałem do garażu, który był specjalnie otwarty. Wysiedliśmy z auta, zabierając plecak i idąc w kierunku drzwi, gdy poniosłem rękę, aby zapukać, drzwi się otworzyły a w nich stał wujek.
- Maks, jak dobrze widzieć mojego bratanka. - uśmiechnął się.
- Cześć wujku, nie śpisz? - zdziwiłem się.
- Nie, nie mogłem się doczekać kiedy przyjedziesz.
Gdy chwilę porozmawialiśmy, poszliśmy spać, rano mam zamiar iść na grób taty...
Taiga? Uciekam i nie wiem kiedy wrócę! XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz