- Jasne. - powiedziałem i wyciągnąłem z szafki szklankę, po czym nalałem dziewczynie zimnej wody i podałem jej szklankę.
- Dzięki. - powiedziała biorąc ją ode mnie. Lekko się uśmiechnąłem i wróciłem do krojenia ogórków, Alan ubijał mięso. - Co wy robicie? - spytała.
- Obiad. - odpowiedziałem.
- Który mamy nadzieję, że zjesz z nami. - powiedział Alan.
- Właśnie. - lekko się uśmiechnąłem.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz