Nie wiem kiedy usnęłam, ale łóżko było takie miękkie, że czułam jak mnie porywa do innej krainy. Rano obudziły mnie jakieś rozmowy w kuchni. Wstałam i poczułam jak bardzo mnie suszy. Przetarłam oczy i wyszłam z pokoju, o dziwo nie bolała mnie głowa, co było dużym zaskoczeniem
- Hej - mruknęłam widząc Maksa i Alana w kuchni
- Cześć, chcesz tabletkę? - zapytał Maks
- Kacyk? - zaśmiał się jego brat, pokazałam im jedynie język
- Nie boli mnie głowa, ale gdybym mogła prosić o szklankę wody - oparłam się o stół ponownie przecierając oczy
( Maks?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz