- Już po dwudziestej pierwszej. - nagle zmieniła temat naszej rozmowy.
- Młoda godzina. - machnąłem ręką.
- Taaa. - lekko się uśmiechnęła.
- Głodna? Może byśmy poszli do Mc' Donalda? - zaproponowałem, odwzajemniając uśmiech. - Ja stawiam. - dodałem.
Ashlynn?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz